Ewolucja

Od pierwszych dni mojego linuksowego życia używam Evolution. Jest to ładny program. Podobny do Outlooka, ale o bardzo przyjemnym GUI i sporych możliwościach. Jedyny problem polega na tym, że niezbyt szybki. Używałem go zatem, ale zawsze szukałem alternatywy. Kiedyś, jeszcze za czasów Warty’ego wpadłem na Sylpheed Claws GTK2, które - pamiętam do dziś - instalowałem z debianowej sekcji experimental. Claws był OK, tyle że straszył błędami.

Wczoraj przez zupełny przypadek ponownie trafiłem na stronę tego programu. Zmieniło się wszystko. Program wygląda bardzo zacnie, nie sypie się i jest bardzo szybki. Bardzo. Okazuje się też że paczki znajdują się już w oficjalnych repozytoriach Ubuntu, więc instalacja i aktualizacja są banalne.

Poprzenosiłem pocztę i od kilku godzin używam tylko Sylpheeda. Coś czuję że nie ma już odwrotu.

Creep!

Genialna, fantastyczna, przepiękna i flashowa animacja do akustycznej wersji utworu Creep grupy Radiohead. Trzeba, trzeba, trzeba zobaczyć.

Gentoo rządzi :)

Filozofia Gentoo

Żeby nie było że się wyśmiewam. Mam wielki szacunek dla Gentoo.

Brawo posłowie!

[...]parlament przyjął uchwałę, która zakazuje instytucjom publicznym nabywania wyposażenia komputerowego, które przywiązuje użytkownika do konkretnego oprogramowania lub w jakikolwiek inny sposób ogranicza autonomię informacyjną. Instytucjom takim zakazano więc nabywania oprogramowania chronionego prawami autorskimi.

Wszelkie zakupy powinny być również rozważone pod kątem kosztów i przydatności do konkretnych zastosowań, a powody, dla których wybrano dany program, mają zostać opublikowane w Internecie. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy upublicznienie takich informacji zagrażałoby bezpieczeństwu państwa.

Nasz parlament przyjął tą uchwałę? Wolne żarty. Peruwiański.

Na dobry początek dnia…

Garfield w akcji