BS

Wydarzenia w rodzaju katastrofy samolotu rządowego pod Smoleńskiem są znakomitym bodźcem do rozwoju sportu i rekreacji. Przynajmniej w moim wypadku. Dzieje się tak dlatego, że nie da się wtedy na dłuższą metę obcować z mediami elektronicznymi, które taką historię potrafią przeżuć, przetrawić, wypluć a potem znowu przeżuć. Do zajechania materiału, do upadłego, do momentu, gdy zaczyna się komentować komentarze zdobyte w ramach zbierania materiału dotyczącego jeszcze innych komentarzy. Państwo wybaczą, ale ja nie mogę. To gwałci te resztki wrażliwości, które mam w sobie.

W ramach zatem odtrutki - oraz oczywiście komentarza - pozwolę sobie wkleić materiał stacji ONN, który dość dobrze ilustruje problem. Osoby będące w żałobie ostrzegam, że jest to śmieszne, więc pewnie powinny sobie darować.